O autorze
Bartłomiej Ciążyński.
radca prawny, prowadzi Kancelarie Prawną we Wrocławiu. Prezes Fundacji Inicjatywa Kapitału Społecznego. Trochę publicysta ("Rzeczpospolita", "Przegląd", "Dziennik Gazeta Prawna", krytykapolityczna.pl, liberte.pl). Lewak. Leming. Słoik z Kłodzka we Wrocławiu. Przewodniczący SLD we Wrocławiu #alwaysopenminded @BartekCiazynski b.ciazynski@wp.pl

Wyzwania dla pracy

Pierwszomajowe Święto Pracy wprowadzono dla upamiętnienia wydarzeń z maja 1886 roku w Chicago, kiedy to stłumiono strajk robotników, który był częścią ogólnokrajowej kampanii na rzecz wprowadzenia 8-godzinnego dnia pracy. Dziś rynek pracy stoi przed wyzwaniami zupełnie innymi niż jeszcze do niedawna (np. bezrobocie). Oto one.

Świat się zmienił. Głównie europejscy pracownicy dysponują relatywnie szerokim katalogiem praw pracowniczych (urlopy, ochrona przed zwolnieniem, czas pracy). Niemniej jednak nie mamy do czynienia z jakimś „końcem historii” w świecie pracy. Wręcz przeciwnie. Globalizacja, wolny rynek, nowe technologie, robotyzacja stawia przed pracą nowe wyzwania. Wyzwania być może nawet trudniejsze, a na pewno bardziej złożone, niż te z czasów ery przemysłowej.



Po pierwsze, równość. Wyzwaniem jest zasypywanie różnic, ponieważ nasz świat stał się znów klasowy. Wyznacznikiem klasy nie jest już urodzenie, ale praca właśnie. Jednakże podziały na klasę robotniczą, pracowników umysłowych, inteligencję też straciły na aktualności, bo kryterium nie jest już zawód, który determinowało głównie wykształcenie, ale sposób w jaki pracujemy. Stąd podział na salariat (stałe zatrudnienie z gwarancjami pracowniczymi) oraz prekariat (niepewne zatrudnienie w oparciu o umowy cywilnoprawne lub krótkoterminowe umowy o pracę). Polska jest europejskim liderem tzw. śmieciówek i ich redukcja poprzez upowszechnianie umów o pracę pozostaje fundamentalnym wyzwaniem dla polskiego rynku pracy. Wiemy jak ogromne dysproporcje narosły w wynagrodzeniach. W Polsce ze świecą szukać w mniejszych miejscowościach ludzi zarabiających średnią krajową (obecnie prawie 4,5 tys. zł brutto), a dominanta, czyli najczęściej wypłacana pensja to ok. 2 tys. zł. Wyzwaniem staje się więc podwyższanie wynagrodzeń poprzez przestawienie polskiej gospodarki na bardziej innowacyjną, większą progresję podatkową, podwyższenie kwoty wolnej od podatku i płacy minimalnej.

Po drugie, zapotrzebowanie. John Maynard Keynes przewidział w 1930 r., że za sto lat, czyli w 2030 r., ze względu na poziom zaawansowania technologicznego, ludzie będą pracować 15 godzin tygodniowo. To nadal wydaje się mało prawdopodobne niemniej jednak faktem jest, że wiele naszych czynności będą mogły wykonać komputery, a nawet niektóre zawody w przyszłości mogą zostać wyeliminowane przez nowe technologie. I mowa tu o - wydawać by się mogło - zawodach wymagających specjalistycznych umiejętności i elitarnych, np. księgowi, prawnicy, ekarze. Ponadto, udowodnione jest, że mniej pracy poprawia zdrowie, daje lepszą koncentrację, wydajność i organizację pracy. Analiza przeprowadzona przez OECD wskazuje wyraźny związek między krótszym czasem spędzanym w biurze i lepszymi wynikami. Choć Grecy pracują ponad 2 tys. godzin rocznie, a Niemcy tylko 1,4 tys., to ci pierwsi są aż o 70 proc. mniej efektywni. A Polacy to obok Greków właśnie najdłużej pracujący naród w UE. Tak więc, zapotrzebowanie na pracę będzie mniejsze. Jak temu wyjść naprzeciw?
Wiele krajów eksperymentuje z obniżaniem czasu pracy (Francja, Szwecja), a nawet wprowadzaniem dochodu gwarantowanego (Finlandia, Holandia, Kanada, w Szwajcarii pomysł został odrzucony w referendum), czyli de facto wynagrodzenia za niepracowanie. Trzeba mieć na to otwarte umysły, debatować.

Po trzecie, migracja. Problem pierwszego świata, który jeszcze niedawno w ogóle nas nie dotyczył. Dziś co dziesiąty mieszkaniec np. Wrocławia (podobnie w innych dużych miastach) to Ukrainiec. To będzie rodzić napięcia, kseonofobiczne i nacjonalistyczne ekscesy. I na to wyzwanie trzeba być gotowym. Bo to, że w Polsce przybywa imigrantów dobrze świadczy o kondycji gospodarki i jest nam niezbędne.
Trwa ładowanie komentarzy...